New Israeli Food

Cała przygoda zaczęła się w dniu, kiedy pierwszy raz przekroczyłam próg Ben Sira w Jerozolimie. To było jak łapczywy chaust Vin Mariani. Ten niewielki hummus bar zapoczątkował najbardziej burzliwy romans, jaki przeżywam do dziś, Romans z kuchnią bliskiego wschodu, doprawiony przez 70 grup etnicznych ich historiami i temperamentem. Swoista dychotomia, przywiązanie do tradycji, potrzeba pielęgnowania pamięci vs nieodparta pokusa chłonięcia wszystkiego dookoła, tu i teraz, zrodziła zupełnie nową, perwersyjnie urzekającą jakość kuchni młodego państwa.

Pęd bladym świtem po dachach Jerozolimy, treking przez Negew, autostop z kibucnikami, noce u Beduinów, rajskie oazy w Ein Gedi i hiszpańskie tapas z izraelskich pomidorów w cieniu rozłożystego platanu, wyznaczyły mój kulinarny azymut. Dokądkolwiek nie pójdę, zawsze wracam na tą drogę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *